Rajd rowerowyW słoneczne niedzielnie południe z płyty Rynku Wielkiego w Szydłowcu wyruszył rajd rowerowy zorganizowany przez Stowarzyszenie Wspólnota Ziemi Szydłowieckiej. To nie pierwsza tego typu inicjatywa Stowarzyszenia i jak zapewniają członkowie Wspólnoty na pewno nie ostatnia. Zanim jednak skonkretyzują się plany kolejnych rajdów zapytaliśmy uczestników o wrażenia z rowerowej wyprawy, która odbyła się 8 lipca. Pilotem rajdu była Barbara Joniec, która w specjalnie oznakowanym aucie przewodziła cyklistom.

- Rajdy rowerowe to nasza „wspólnotowa” tradycja. W tym roku z okazji 10 – lecia Stowarzyszenia mają one wyjątkowy charakter. Niedzielna wycieczka przebiegła w bardzo sympatycznych nastrojach. Czas spędzony aktywnie w towarzystwie przyjaciół nastraja pozytywnie i sprzyja dobremu samopoczuciu. Nasze rajdy traktujemy także jako trening przed sierpniową pielgrzymką rowerową na Jasną Górę, do udziału w której serdecznie zachęcam – powiedział Artur Łyczek – prezes Stowarzyszenia Wspólnota Ziemi Szydłowieckiej.

Jadwiga Kopycka tak wspomina niedzielną wyprawę: - To był bardzo udany dzień. Ciepło co prawda dawało się we znaki, ale przecież taki urok lata. Trasa wiodła przez Budki, Aleksandrów, Chlewiska, Stefanków i Skłoby. Zatrzymywaliśmy się przy miejscach pamięci narodowej, a także odwiedziliśmy ks. Mariana Dybalskiego proboszcza parafii w Nadolnej.

- W naszych okolicach malowniczych miejsc nie brakuje jest więc możliwość obierania różnych tras. Każdy rajd to inna trasa, ale zawsze przez urokliwe i ciekawe miejsca. Tym razem najbardziej wymagający był podjazd pod miejscowość Skłoby, gdzie góra jest dość stroma. Powrót natomiast był już bardzo przyjemny, bo z górki – dodaje z uśmiechem Maciej Kapturski.

W drodze powrotnej „rajdowicze” zafundowali sobie dłuższy postój w Pawłowie połączony z ogniskiem.

Rajd rowerowy

Rajd rowerowy

Rajd rowerowy